MotoFolwark Strona Główna MotoFolwark
Forum Przyjaciół

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Temat stary jak świat- Akumulatory i ładowarki
Autor Wiadomość
Grześ 


Posty: 390
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-05-13, 21:04   Temat stary jak świat- Akumulatory i ładowarki

Szanowni Bikerzy, powiem krótko, rozglądam się za sprzętem i jestem w kropie - co wybrać, a rzecz dotyczy ładowania aku. Widzę dwie szkoły - jedni mi mówią "ładowarka", inni - "prostownik oczywiście" :-/
W moim Sprincie mieszka nówka, Yuasa 12V/12 Ah.
Moja question - co będzie korzystniejsze :lol:
Wiosenne pozdrowienia dla Wsiech
Ostatnio zmieniony przez PiT 2009-01-03, 22:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
PiT 



Posty: 5713
Skąd: Sopot
Wysłany: 2008-05-13, 21:54   

Moim zdaniem to dobrze jest mieć i jedno i drugie.
Mała ładowarka naładuje aq przez 2/3 dni i później utrzyma go w pełnej gotowości i to bez potrzeby doglądania tego procesu.
Natomiast duży prostownik samochodowy podczas ładowania aq należy bezwzględnie kontrolować zarówno czas ładowania, amperaż jak i temp samego aq ale za to uruchomisz nim motong bardzo szybko. Jeśli w danym momencie zależy nam na czasie to nie zastąpiona cecha.
_________________
Światowy Dzień Walki z Hoplofobią
 
 
Grześ 


Posty: 390
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-05-14, 02:24   

Dzięki PiT, oglądałem kilka rzeczy na allegro,ale jeszcze do końca nie jestem pewien, które z tych "sprzętów" wybrać :-?
 
 
panWojtek


Posty: 60
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2008-05-14, 09:37   

MOJE DOŚWIADCZENIE JEST TAKIE: mam i jedno i drugie ,a jednak zdażyło się ,że motorek nie chciał podjąć współpracy z właścicielem w momencie chęci uruchomienia-tego pierwszego.
Stęknął ,jęknął,jakby zawył...i nic.
Wqrzony tym faktem bo przeca na pych Goldasa nie zapalę poszedłem ponownie po prostownik.
Zbystrzył ten fakt (niezawodny w te klocki) sąsiad.
-Cze ...zagadał
-cze -odpowiedziałem...
Sąsiad musicie wiedzieć pracuje w Mar Woj RP - ładuje w akumulatorowni akumulatory torped.
-Co jest-zagadał
-wqr...a mnie aku -bo ładuję ,a on ciągle jakoś bardziej do dupy niż do motoru.
------tjaaaaa.......powiedział robiąc mądrą minę(znaczy wyraz twarzy).
-daj go to wezmę do siebie.
Dałem i ze spokojem ,bo przecie fachowcowi ...( w duchu pomyślałem o aku -czekaj On Ci da tak w dupę że nawet traktorem zakręcisz ...)
Minął dzień ...drugi...-przychodzi sąsiad.
-Cze ...
no to ja na to
-cze...
-i jak ...?
-i gicio -mówi sąsiad
Zakładam do motonga aku i co ...?
I pali.
Tak moi mili ...
Ów sąsiad swą siłą persfazji oraz wdziękiem techniki NATOwskiej tak wpłynął na moje aku ,że zaczął kręcić Goldaskiem.
Oto wyjaśnienie :
Okazuje się że NATOwcy zaprzęgli do ładowania aku torped torped stary układ prostowniczy z tzw selenami ,ale jakby mało tego było -steruje nimi komputer który na zasadzie 3y do przodu i 2 do tyłu (mówię o krokach ładowania) formuje na nowo okumulator,jest tam jeszcze kilka innych czarów w które z racji tajności mnie nie dopuszczono.
Co by nie mówić te nasze wylewne pogaduchy oraz formowanie aku miało miejsce w lutym ...teraz jest połowa maja -motorek wciąż pali na dotyk i nie wiem co to ładowanie.
Stanowczo jednak polecam coś co jest na selenach (czyli tradycyjny układ prostowniczy)-nie wiem czy to można kupić (jeszcze gdzieś) ale polecam.
Nie polecam układu prostowniczego z Mar Woj RP - bowiem koszt zakupu oraz taka rzecz jak tajność instrukcji obsługi -może i na pewno przyprawi o ból głowy .
w.
_________________
Jazda na Gold Wing,u jest pełna " feelingu "
 
 
 
wal-dus 


Posty: 210
Skąd: GDYNIA
Wysłany: 2008-05-14, 11:08   

Grześ PIT gada prawdę.

Fakt jest taki że Prostowników samochodowych nie należys tosowac do Akumulatorów małej pojemności do których zalicza sie Motocyklowa bateria.

Właściwy prąd ładowania wynosi ok 0,7-0,9 A/h.... W ten sposób mozesz bezpiecznie ładować aku 14-16 godzin. jeśli bateria jest calkowicie rozładowana.I jest to własciwe podejście.
Można tez zastosowac Ładowarki czyli prostowniki o mniejszym prądzoie ładowania - trwało bedzie dłużej ale to nie znaczy gorzej.

Jeśłi podłaczysz Mały biedny akumulatorek do prostownika samochodowgo który podaje prąd regulowany ok 2,5 3,5 A to masz zaledwie 4 godziny. Aleeee NIE zaleca się ŁADOWAC AKUMULATORÓW MOTOCYKLOWYCH z TAK dużym prądem.
Chyba że:

1) Jestes na wyjeździe i musisz szybko ruszać (więc ładowanie sporadyczne)
2) masz sporo kasy i stac Cię na wymiane akumulatora co sezon :))))

Pozdrawiam :)))
 
 
Grześ 


Posty: 390
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-05-14, 13:00   

Wielkie Dzięki :mrgreen:
Noooo, na kogo, jak nie na Was zawsze mogę liczyć :mrgreen: !!!!
Dziękuję za wyjaśnienia.
Panie Wojtku, kilku fachowców od broni podwodnej znam osobiście z Oksywia :mrgreen: ale nie ośmieliłbym się im nadawać tematu mojego malutkiego aku :-P
Faktem jest, że chyba najpierw będę miał selen, a potem spróbuję się z ładowarką.
Masz Waldi słusznego, że mało korzystne jest co-sezonowe nabywanie aku, nawet przy nadmiarze kaszany :-D , a to mnie raczej nie grozi :cry:
Pozdrowienia dla Wszystkich ze słonecznej i coraz bardziej motongowej Stolycy
 
 
Atomek 



Posty: 5574
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-05-14, 23:39   

Grzes, co z Twoim prawkiem, kiedy zaczniesz jezdzic?
 
 
wal-dus 


Posty: 210
Skąd: GDYNIA
Wysłany: 2008-05-15, 11:58   

Grześ do dzieła.

Zdaj papirea i zasiadaj na RUMAKA...
Miałes w końcu do 3 city przyjechac I CO ??????
Jak sie wytłumaczysz ????
 
 
SWISTAK 



Posty: 1551
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-05-18, 19:51   

No własnie Grześ ... Zeznawaj tu prędko na jakim etapie jesteś ? Kiedy odbiór prawka i pierwsze turne po okolicy ?
_________________
Gość zanieś mnie, proszę, do pokoju 216
 
 
Grześ 


Posty: 390
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-05-18, 22:10   

Poslusnie hlasim - jak to Svejk mawiał - że już mam za sobą słuchanie płyt chodnikowych, czyli glebę :oops: . Parkingową.
W rezultacie prostowanie w Triumphie dźwigni zmiany biegów :-? Oczywiście przez gapiostwo zapomniałem o nóżce i bęc, ku uciesze gawiedzi :-/
Triumph uczy pokory. Jest ciężki i uczę się panować nad bykiem :lol:
Waldek, pierwszym miejscem, które odwiedzę po zrobieniu prawa, będzie 3Miasto :-D !!! Z zapowiedzi się nie wycofuję :-P
Jeżdże Hondą, fajną 250ccm. Bardzo miłe stworzonko, fajnie się jeździ, ale kierowcy "warsiawscy" mało sobie robią z literki "L" na grzbiecie. Zatrzymałem niedawno moto na światłach i chciałem pokazać katamaraniarzowi, gdzie babcia nosi koszyk, ale uratowała go zmiana świateł :mrgreen: Ja naprawdę jestem bardzo spokojnym gościem, więc domyślcie się, jak się zagotowałem :evil:
Jeszcze mi kilka jazd "obowiązkowych zostało, myślę że dokupię kilka ekstra i w 2 poł. czerwca będę gotowy do zdawania. Cykor jest, nie powiem.... :mrgreen:
Atom, pamiętasz, co z napojów będzie na naszym pierwszym Forumowym spotkaniu? Vide załącznik :mrgreen:
Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :lol:

Made in Canada.JPG
Plik ściągnięto 20315 raz(y) 30.16 KB

 
 
Atomek 



Posty: 5574
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-05-18, 22:17   

Oj, oj, oj, rób to prawko szybciej :mrgreen:
 
 
panWojtek


Posty: 60
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2008-05-19, 08:14   

Mam tylko cichą nadzieję że to coś ze zdjątka to ma jakieś pół metra wysokości ;)),a te płyty obok -to nie CD a np płyty kartonowo gipsowe ( w kwestii porównania wielkości butelki ) :))
w.
_________________
Jazda na Gold Wing,u jest pełna " feelingu "
 
 
 
PiT 



Posty: 5713
Skąd: Sopot
Wysłany: 2008-05-19, 13:35   

Tak, tak, to z pewnością płyty karton-gips, wodoodporne, prosto ze składu budowlanego... Poznaję bo ostatnio qchnię remontowałem...


;-) :lol:

p.s.
Grześ, gratulki pierwszej gleby!
To jest to co mówiłem, w odróżnieniu od katamaraniarzy Ty gdy zatrzymujesz motong musisz nie tylko patrzeć gdzie stopy stawiasz ale i o stopce bocznej nie zapominać... ;-)
_________________
Światowy Dzień Walki z Hoplofobią
 
 
Grześ 


Posty: 390
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-05-19, 21:14   

:mrgreen: Panie Wojtku, to coś ze zdjątka ma pojemność silnika mojego Triumpha i jeszcze ciut :mrgreen: :lol:
PiT, wiesz, cały czas mam w uszach Wasze obawy. Ciężko jest, nie powiem, że nie, ale jakoś daję sobie radę. Cholera, strasznie trudno się skręca na małej prędkości, łapa i noga na heblach i nogi w pogotowiu jak u bociana :mrgreen:
Pamiętasz jak to było ? - "mocnym trza być, nie słabym" :mrgreen:
 
 
SWISTAK 



Posty: 1551
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-05-20, 20:41   

Platikowa nakrętka ... Nie piję !!! :-P
ps.
Grześ a propo słuchania płyt chodnikowych. Piszesz że glebka była wynikiem wystawionej nóżki . Normalnie jest tak że w każdym wspólczesnym motocyklu silnik gaśnie kiedy wrzucasz bieg a nóżka, jednocześnie , jest wystawiona w bok. Jak tam u Ciebie jest w tej materii ???
_________________
Gość zanieś mnie, proszę, do pokoju 216
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.11 sekundy. Zapytań do SQL: 19